Pierwsze podium Kosiniaka po dramatycznym wyścigu w Zolder
08:09:21 13.05.2013
Tarnowski motocyklista Patryk Kosiniak wywalczył swoje pierwsze podium w serii Yamaha R6 Dunlop Cup, finiszując na trzeciej pozycji podczas dramatycznego wyścigu drugiej rundy pucharu, na belgijskim torze Zolder.

 

24-letni Kosiniak rozpoczął tegoroczne zmagania od ósmego miejsca
wywalczonego podczas wyścigu na niemieckim torze Lausitzring, ale od
samego początku celował w czołowe pozycje i regularną walkę o podia.

Reprezentant ekipy Artman Racing zrealizował swój plan już podczas
drugiego wyścigu, który odbył się w niedzielę na zupełnie nowym dla
Kosiniaka, wyjątkowo trudnym torze w belgijskim Zolder. Mimo
nieznajomości trasy i bardzo trudnych warunków pogodowych, jedyny Polak w
międzynarodowej stawce w sobotę zakwalifikował się do startu w
pierwszym rzędzie, uzyskując świetny, czwarty czas.

Niedziela upłynęła pod znakiem deszczu i wywrotek, z powodu których
wyścig był przerywany aż dwukrotnie. Po kolejnych wznowieniu Kosiniak
bardzo szybko awansował na drugie miejsce, ostatecznie dowożąc do mety
trzecią pozycję i swoje pierwsze podium w pucharze R6. Tym sposobem
tarnowianin awansował także na bardzo wysoką, czwartą lokatę w
klasyfikacji generalnej.
Trzeci z ośmiu wyścigów serii Yamaha R6 Dunlop Cup odbędzie się za
miesiąc, 16. czerwca, na torze Oschersleben w Niemczech. Więcej o Patryku
Kosiniaku na jego oficjalnej stronie www.patrykkosiniak.com oraz na
oficjalnej stronie pucharu www.yamaha-cup.de .

Patryk Kosiniak
„To był dla nas bardzo udany, choć także bardzo trudny dla wszystkich
zawodników weekend, ale bardzo się cieszę z wywalczenia swojego
pierwszego podium w pucharze R6. Od samego początku miałem dobre tempo,
choć tor Zolder okazał się prawdziwym wyzwaniem; zarówno ze względu na
trudną konfigurację, jak i zmienne warunki atmosferyczne. Dobrą
dyspozycję całego zespołu potwierdziło czwarte pole startowe wywalczone
w kwalifikacjach, więc naturalnie w niedzielę liczyłem na walkę o
podium. Dzień wyścigu upłynął pod znakiem deszczu i sporych dramatów.
Rywalizacja była przerywana aż dwukrotnie z powodu wypadków i w pewnym
momencie wyglądało nawet na to, że wyścig zostanie całkowicie
odwołany. Na szczęście tak się nie stało. Dobrze wystartowałem i
szybko awansowałem na drugie miejsce. Nie chciałem ryzykować, ponieważ
lider narzucił bardzo szybkie tempo, ale wiedziałem, że jestem w stanie
walczyć o podium i ostatecznie dowiozłem do mety trzecie miejsce. To moje
pierwsze podium w pucharze R6 i mam nadzieję, że będzie ono zapowiedzią
bardzo udanego sezonu, w którym chcemy regularnie walczyć o miejsca w
pierwszej trójce. Oczywiście chciałbym także bardzo podziękować
całej ekipie Artman Racing za ciężką pracę i świetne przygotowanie
motocykla, a także polskim kibicom, który trzymali za mnie kciuki w
kraju.”