Kosiniak na podium w wyścigach Alpe Adria w Poznaniu!
17:09:30 29.07.2013
Tarnowski motocyklista Patryk Kosiniak wystartował „gościnnie” w wyścigach międzynarodowych mistrzostw Alpe Adria na torze w Poznaniu, oba kończąc na drugiej pozycji.

24-letni Kosiniak, jedyny Polak startujący w pełnym cyklu niemieckiego pucharu markowego Yamaha R6 Dunlop Cup, postanowił wykorzystać wakacyjną przerwę i w ramach treningu wystartować „gościnnie” w piątej rundzie międzynarodowych mistrzostw Alpe Adria w Poznaniu.

 

Zawodnik zespołu Artman Racing imponował już podczas kwalifikacji klasy Superstock 600, sięgając po pole position do obu wyścigów, dystansując byłego mistrza Polski i triumfatora serii Alpe Adria, Daniela Bukowskiego, o ponad sekundę. Same wyścigi „Kosa” dwukrotnie kończył na drugiej pozycji; w sobotę zaledwie sekundę za plecami Bukowskiego, zaś dzień później finiszując jedynie pół sekundy za zwycięzcą, uzyskując jednocześnie najlepszy czas wyścigu.

 

Po świetnym weekendzie w Poznaniu, Kosiniak szykuje się już do powrotu do rywalizacji w pucharze Yamaha R6 Dunlop Cup, w którym po czterech z ośmiu rund zajmuje w klasyfikacji generalnej wysokie, piąte miejsce. Piąty wyścig niemieckiej serii odbędzie się w najbliższy weekend na ulicznym torze Schleiz.

 

Więcej o Patryku Kosiniaku na jego oficjalnej stronie www.patrykkosiniak.com oraz na oficjalnej stronie pucharu www.yamaha-cup.de .

 

Patryk Kosiniak

„To był dla mnie bardzo udany weekend i duży zastrzyk pewności siebie przed drugą połową sezonu w niemieckim pucharze Yamahy. Startowałem w Poznaniu na swoim pucharowym motocyklu, z całkowicie seryjnym silnikiem i przednim zawieszeniem, a mimo wszystko byłem bardzo szybki, co bardzo mnie cieszy. Startowałem jednak na innych oponach niż na co dzień, co odbiło się na sobotnim wyścigu. Byłem najszybszy w kwalifikacjach do obu wyścigów, wyprzedzając Daniego Bukowskiego o ponad sekundę, a w pierwszym wyścigu prowadziłem przez dziewięć kółek. Niestety, źle dobrałem opony i pod koniec wyścigu straciłem pierwsze miejsce z powodu braku przyczepności, ale finiszowałem tuż za Danielem. Do niedzielnego wyścigu startowaliśmy wspólnie z zawodnikami mocniejszej klasy Supersport, ale z zachowaniem osobnych klasyfikacji na mecie. Znów byłem najszybszy w sesji kwalifikacyjnej, nie tylko wyprzedzając Daniela o ponad sekundę, ale też ustanawiając trzeci czas w połączonej stawce obu klas. Zepsułem start i musiałem przebijać się z siódmej pozycji, ale dogoniłem Daniela i stoczyłem z nim zacięty pojedynek, po drodze ustanawiając swój rekord toru Poznań; 1:35.7. To był bardzo udany weekend. Dziękuję mojemu zespołowi, sponsorom i nie mogę już doczekać się wyścigu pucharu Yamahy na torze Schleiz.”